niedziela, 1 grudnia 2013

#2 Liam

Ten imagin jest dla mojej Misi...Kocham cię <33333 Moja ty Misialino <3333 Mam nadzieje,że zrozumiesz co ci chce przekazać tym imaginem ;**
No dobra...Mam nadzieje,że ci się spodoba i wam też.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Imagin z Liamem

Ludzie mówią,że nie warto sobie życia marnować...Moja przyjaciółka mówi tak samo,ale nie raz chciała się już  pociąć....Ale strach jej to uniemożliwiał....Mówi mi też ciągle,że faceci są nic nie warci.Nie warto przez nich ryczeć..A sama ryczy.....Ale chociaż mi próbuje wcisnąć kit...Nie!!! Ona to robi dla mojego dobra...Robi to sama.Dlatego ciągle mi to powtarza..To,że ona popełnia błędy to nie znaczy,że ja muszę popełniać je te co ona.Próbuje bym nie cierpiała tak mocno....Ale ja nie umiem...Nie potrafię.....To za dużo mnie kosztuje......Wiem on był zwykłą świnią przez którą tylko płakałam...Tak mówi mi [I.M.P]..I ona ma rację...Ale ja nie potrafię.....To tak straszliwie boli....Nie wiecie co boli??? Chłopak ze mną zerwał...Dla [I.M.P.] to dobrze,bo jej zdaniem zapomnę i nie będę tyle płakać,ale z drugiej strony ja nie umiem bez niego żyć.....On  mnie nie rzucił tak po prostu jak, to robią pary,typu ,,To koniec'',albo ,,To nie ma sensu,lepiej gdy to zakończymy''.Nie !! To wcale nie było tak...Było całkiem inaczej....Były trzaskanie drzwiami,krzyki,walenie z liścia,wyprowadzka...Wiecie dlaczego??? Dlatego,że on mnie zdradził...Tak zdradził i to ze swoją byłą...Nie tak zdradził,że pocałowali się..Nie!!! Zdradził mnie wskakując z nią do łóżka...Tak po prostu..I to w naszą rocznice...


*ROCZNICA* 

Byłam w pracy,,miałam do 22:00,ale szef puścił mnie przed 20:00..Szłam szczęśliwa,że w końcu zobaczę mojego ukochanego po ciężkim dniu pracy...,że zjemy kolacje,oglądniemy film i wtulę się w tors mojego chłopaka.....Piękne!!! Ale zamiast tego,zastałam....Jęki!! Dosłownie!!! Jakby z sypialni!!! Poszłam cicho na palcach do sypialni.Otworzyłam drzwi i co zastałam...Jego z jakąś dziunią...Pieprzyli się!!!!!! Było mi smutno i chciałam płakać,ale zarazem byłam strasznie wściekła...
-I co [I.CH.] fajnie jest? -zapytałam, wściekła
-[T.I.] miałaś wrócić o 22:00..-zapytał zdziwiony
-I co chciałeś się pieprzyć dalej? Coś ci nie wyszło..-nic  nie odpowiedział-  Pewnie zawsze jak mnie nie ma to się pieprzysz z jakąś dziunią-walnęłam do z całej siły w twarz...
-To nie tak jak myślisz..-hahaha myślałam,że się uśmieje.Żałosny jest
-A jak??
-Ona mnie zmusiła-pokazał palcem na tą dziunie,która nie wiedziała o co chodzi..
-Nie wierze ci,a jak by tak było to i tak mnie zdradziłeś i to koniec
-Nie!! Błagam wybacz mi-padł na kolana...
-Nie!! TO KONIEC....-Wzięłam walizkę i wszytko zaczęłam do niej wrzucać,a on rzeczy wyjmował
-Przestań!
-To zostań
-Nie!!!-walnełam go i popchnęłam
-Będziesz tego żałować,nikt cb nie zechce.Jesteś brzydka, i głupia...-mówi,gdy zapinałam walizkę.
-To po co zemną byłeś??-walnęłam go jeszcze raz i wyszłam.Włożyłam walizkę do bagażnika i odjechałam....Chciałam pojechać do przyjaciółki,ale jej nie ma w domu jeszcze godzinę...Wiec pojechałam nad most...Wyszłam z auta...Podeszłam do krawędzi..Rozmyślałam,żeby skoczyć....On miał racje...Nikt mnie nie zechce.Jestem tylko głupią blondynką..,która kochała go jaki idiotka...Chciałam ryczeć....Zapomniałam o wszystkim..Moja przyjaciółka na pewno znajdzie sobie kogoś...I o mnie zapomni...Chciałam już skoczyć,kiedy ktoś złapał mnie za nadgarstek.Był w kapturze,wiec nie widziałam jego twarzy...Miał parę tatuaży.Widoczne były strzałki w jedną stronę na ręce.
-Nie warto !!-powiedział swoim męskim głosem..To facet.Miałam już dosyć facetów...
-nie wierz o co chodzi wiec się nie odzywaj-wyrwałam mu moją  rękę z jego.
-To mi powiedz.
-Nie!!
-Dobra..Cokolwiek się wydarzy ,nie warto..-powiedział i odszedł.Zaciekawił mnie..Słyszałam ten głos gdzieś...Tylko nie mogłam sobie przypomnieć gdzie...Wydaje  się inny..Może mu powiem...Czasem powiedzieć komuś kogo się nie zna....
-Chłopak mnie zdradził-powiedziałam cicho,ale chłopak i tak to usłyszał i stanął. Ja podniosłam głowę i popatrzyłam na niego,a on się odwrócił.Podszedł do mnie i przyciągnął mnie do siebie,a ja wtuliłam się w jego tors...Potrzebowałam tego
-Nie przejmuj się..To czysty pedał-powiedział mi do ucha..
Kiedy przytulas się skończył...
-A jak masz na imię?
-[T.I.] miło mi..
-mi też..Liam-uśmiechnęłam się do niego- A dasz mi swój numer?
-Ok *********-podałam na on zapisał sobie w telefonie i podał mi swój.Pożegnaliśmy się.
-Pamiętaj..Ten facet to idiota.Jesteś piękna-powiedział gdy wchodziłam do auta....Pojechałam  do mojej przyjaciółki,która jak się dowiedziała co zrobił mój BYŁY chłopak. Od razu krzyknęła: ,,Co za ku*wa..A h*j ci w d*pe z nim.Nie jest cb warta ta sz**ta'' Tak wiem,ona przeklina,ale jest najlepsza na świecie...Kocham ją <3

***
Byłam już u przyjaciółki 2 tygodnie....Zawsze myślałam o tym chłopaku poznanym nad mostem.....Zadzwonić,czy może nie?   Może już o mnie zapomniał :(   Moja przyjaciółka mówi,że nie powinien i żebym zadzwoniła.Ale ja się boję..(...)Aż pewnego dnia siedziałyśmy w salonie...Pożyczyła mój telefon,coś tam grzebała,aż w końcu podała mi telefon do ucha i powiedziała ,,gadaj''.....Ona tego nie zrobiła??!!!Spojrzałam na telefon..TAK  zrobiła!!
Zadzwoniła do niego..Tak do niego...Ja szybko odmówiła,zanim odebrał.
Ona obraziła się na mnie i wyszła na dwór.....Wzięłam telefon i poszłam za nią...Kiedy wyszłam ,telefon zadzwonił...To był ON....Nie wiedziałam co zrobić..Ona krzyczała bym odebrałam.Tak zrobiłam
-Słucham?-powiedziałam do słuchawki
-Hej.Tu Liam..Dzwoniłaś?-zapytał
-Nie..moja przyjaciółka wybrała numer-powiedziałam
-Aha.....-powiedział zawiedziony
-A co? Nie zapomniałeś o mnie?
-Skąd!!  Nigdy nie zapomnę-uśmiechnęłam się do siebie
-A co się stało?
-Aaa nie ważne
-No powiedz....
-Pójdziesz ze mną na kawę??
-Pewnie!!
-To super!!!!Bardzo się ciesze...
-Ja też
-Przyjdę po cb,ok?
-Wiesz,może lepiej spotkajmy się pod Big Benem?
-Ok.o 18:00?
-Ok
-To do jutra
-Do jutra-rozłączyłam się i od razu [I.T.P.] zaczęła się wypytywać. Powiedziałam jej to,a on kazała mi iść do mojego pokoju i uszykować ciuchy....A ona zamówiła pizze...Nie chciałam sukienkę,chciałam  spodnie....Normalnie na luzie.......
Jak uszykowałam zeszłam na dół i usiadłyśmy w salonie.Włączyłyśmy film i zjadłyśmy pizze.....Potem poszłam się umyć.Przebrałam się w piżamę i poszłam spać....

*Następny dzień*
Obudziłam się koło 9:00.Zeszłam na dół,zrobiłam se śniadanie i poszłam do salonu. Dopiero kiedy usiadłam na kanapie przypomniało mi się,że jestem umówiona z Liamem...OMG!!! Ciekawe jaki on jest..Może jest inny..EE wątpię..Wszyscy są tacy sami...(...) Kiedy film  się skończył była ok. 10:45. Poszłam się ubrać..Oczywiście [I.T.P.] jeszcze spała..Ubrałam się w ciuchy do pracy.Jak przechodziłam to pokój [I.T.P.] był otwarty.Czyżby już wstała. Poszłam do kuchni..Tak wstała..Jadła śniadanie.Była ubrana... Kiedy zjadła.Obie poszłyśmy do pracy,bo obie miałyśmy na tą samą godzinę.....(...) Po pracy wróciłam do domu było po 16:00,wiec zaczęłam się szykować...Ciuchy na luzie...Wzięłam lekki prysznic i umalowałam lekki makijaż.Ubrałam to co wcześniej zaplanowałam....

 Zeszłam na dół.. Ponieważ byłam już 17:30 wyszłam z domu zamykając drzwi. Ruszyłam w stronę umówionego miejsca.Tak szłam i szłam,aż wreszcie doszłam.Koło Big Bena stał chłopak.To on.Poznałam go po tym,że był tak samo ubrany jak wtedy.
Kiedy mnie zobaczył,przytulił mnie do siebie,a ja odwzajemniłam to..

-Ciesze się,że się zgodziłaś-uśmiechnęłam się do niego.-Może pójdziemy na spacer po Londynie??
-Z przyjemnością-poszliśmy do parku.Spacerowaliśmy i rozmawialiśmy.. Dużo nas łączy..Wydaje się naprawdę sympatyczny...(...) Spacerowaliśmy tak i rozmawialiśmy,że w ogóle straciłam poczucie czasu. Spojrzałam na zegarek była 23:00-teraz już wiem czemu tak pusto jest w parku. 
-Matko która godzina..Musze już iść. Dziekuję za dzisiaj.Miło było-powiedziałam całując go w policzek i poszłam. Chwile później usłyszałam ,że ktoś za mną biegnie,ale nie odwróciłam się,tylko  szłam szybciej. Nagle ktoś chwycił mnie za nadgarstek i przyciągnął mnie do siebie. To był Liam..
-Myślisz,że cb teraz tak szybko puszcze ??-popatrzyłam na niego wystraszona- Mam tylko jedno pytanie
-Jakie?
-Zostaniesz moją dziewczyną? 
-Pewnie.-uśmiechnęłam się do niego i wskoczyłam w ramiona.On okręcił mnie w wzdłuż własnej osi. Postawił mnie na ziemi i wpił się  w moje usta. Tego się nie spodziewałam,ale odwzajemniłam pocałunek.
-Może chcesz poznać moją przyjaciółkę?
-Z chęcią-uśmiechnął się i poszliśmy do mojego domu...(...) Poznał moich znajomych,a ja poznałam jego..Poznał moja rodzinę,a on mi przedstawił swoją.
Pewnego razu przyszedł zaprosił mnie na kolację,a na kolacji mi się oświadczył. Wzielismy ślub i założyliśmy rodzinę.Mieliśmy pieśliczną dziewczynkę [I.DZ.] i cudownego chłopca [I.CH.]. Było cudownie <33 
**
A morał jest taki,że jak ci się wydaje ,że jesteś już na dnie.To może być już tylko lepiej.I,że jedna chwila wpływa na drugie. Jakby szef nie pozwolił by tobie wyjść i nie przyłapałabyś jego na zdradzie,to nigdy byś nie poznała tego jedynego..,,JEDNA CHWILA WPŁYWA NA NASTĘPNE W ŻYCIU''. 

,,Trzeba poczuć co to cierpienie by wiedzieć co to prawdziwe szczęście'' 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz